banner

Powrót do strony głównej Dodaj do Ulubionych Ustaw jako stronę startową Napisz do mnie


 Stephen King:

 Aktualności:



więcej...

 Zobacz też:

 Informacje o serwisie:

 Sponsor serwisu:

 Tanie książki i filmy:


qaoslp3księgarnia
Taniej nie znajdziesz!



 Polecane strony:


Zabawne cytaty z książek



"Wiecie, że niektórzy tresują psy, żeby im przynosiły kapcie? Frank nie przynosił mi kapci, Frank mi rzygał do kapci. Tak. Za pierwszym razem wsadziłem w to nogę. To tak jakby się wdepnęło w ciepłą owsiankę z dużymi grudkami. I choć go nie widziałem, podejrzewałem, że czekał za drzwiami sypialni, dopóki się nie zjawiłem - normalnie na mnie czyhał, mały p***b - a potem ruszył do dzieła, walnął ten nabój do prawego kapcia i ukrył się pod łóżkiem, żeby mieć dobry widok".

"Dobijacie mnie, wy, mężczyźni. Spróbuj być czasem kobietą, dobra? Spróbuj sobie poleżeć na tej mokrej plamie na prześcieradle, spróbuj iść do ubikacji w środku nocy i usiąść w tej zimnej wodzie, ponieważ facet zostawił podniesioną deskę. Małe nurkowanko o północy. Zresztą toaleta pewnie nie jest spłukana, bo mężczyźni myślą, że o drugiej w nocy zjawia się Urynowa Wróżka i robi porządek, no i siedzisz głęboko w szczynach ..."

"Jak oglądaliśmy telewizję, Frank podchodził do niej, kład się obok na podłodze i opierał mordę na jej bucie. I mógł tak leżeć przez cały wieczór, spoglądając na nią z miłością, z tyłkiem wypiętym w moją stronę, żeby nic mi nie umknęło, gdyby zdarzyło mu się puścić bąka".

Teoria zwierząt domowych L.T.



"W tym roku Stella Randolph, która prowadzi pasmanterię w Tarker's Mills, dostała dwadzieścia walentynek - od Paula Newmana, Roberta Redforda, Johna Travolty... a nawet Ace'a Frehleya z zespołu rockowego KISS. Stoją otwarte na biurku po drugiej stronie pokoju, skąpane w zimnym księżycowym blasku. Przysłała je sobie sama, tak jak każdego roku".

Rok wilkołaka



"George prawie już go ma, aż tu nagle ni stąd, ni zowąd zjawia się starsza pani, która przechodzi przez ulicę, siedemdziesięcioletnia babunia, powolniejsza od pełznącej dżdżownicy i po prostu ślepa. To ten drań powinien ja potracić, gdyby zaczęła przechodzić trzy sekundy wcześniej, ale nie. Nie, ten drań tylko koło niej śmignął, tak blisko, że omal jej nie urwał nosa lusterkiem bocznym od strony pasażera. A za nim pruje George - i łubudu".

"- Jeśli już musisz to jakoś nazywać, nazwij błyskownicą. Łagodną. Ostatnio trafiają się same łagodne. Chcesz się przyjrzeć z bliska?
Nie spytał, czy to bezpieczne, nie spytał, czy coś mu wybuchnie w twarz albo usmaży mu fabrykę plemników. Powiedział tylko:
- No!"

"A może odpowiedzialny jest sam Bóg, ten zawsze popularny chłopiec do bicia, bo nigdy się nie odzywa i nie zamieszcza sprostowań w gazetach. Ale buick nie. Prawda?"

"Ciekawość zabiła kota, satysfakcja go wskrzesiła".

Buick 8



"Dżentelmen z 322 wrzucił do swojej koperty ćwierćdolarówkę. Pewnie też zostawił dla Darlene co nieco w pościeli, nie wspominając o pamiątce czy dwóch w niespłukanej muszli klozetowej - bo niektórzy ludzie nie potrafią powstrzymać się od dawania. Taką mają po prostu naturę".

"Szczęście to żart. Nawet fart to tylko uczesany niefart".

Szczenśliwa moneta



"Mój tata powiedział mi, że Bóg bardziej niż resztę swego stworzenia ukochał kamienie, muchy, chwasty i biedaków i dlatego stworzył ich tak wiele".

To
(Przysłane przez Bartka K.)



"Docierały do niego uwagi Jessie i nie podobały mu się one, lecz przyjmował je z filozoficznym spokojem, jako że wynikały z pewnego mitycznego naturalnego porządku: ryby pływają, ptaki latają, żony gderają".

"Jezu, czasami wprost trudno uwierzyć, jacy tępi bywają ludzie. Przydałaby się ustawa, że zanim człowiek będzie miał prawo otworzyć usta, musi zdać egzamin, a przynajmniej uzyskać tymczasowe zezwolenie. Dopóki nie zdobyłoby się takiego zezwolenia, powinno się być niemową. Rozwiązałoby to wiele problemów".

"Miała wrażenie, że tylko dorośli potrafią łączyć w ten sposób uczucia: gdyby emocje były potrawami, emocje dorosłych przypominałyby steki z czekoladową polewą, kartofle z ananasem, ciastka posypane chili zamiast cukrem".

Gra Geralda




"Wyglądała na swój wiek (miała trzydzieści pięć lat), co nieczęsto się zdażało. Pobrali się bardzo, bardzo młodo, a on wciąż jeszcze pamiętał komiwojażera, który przyszedł do ich domu, oferując nowy model odkurzacza, dokładnie w dzień po ich trzeciej rocznicy ślubu. Spojrzał na dwudziestodwuletnią Heidi Halleck i spytał uprzejmie: "Czy twoja mama jest w domu, kochanie?"."

"(...) Halleck uświadomił sobie, że jego poruszenie musiało wyglądać jak jakiś głupawy podskok. Idiotyczne - William Halleck, adwokat z urzędu, robi jakiegoś kretyńskiego "pingwinka". Poczuł, że się czerwieni.
- Czy chciał pan wnieść sprzeciw, panie Halleck, czy po prostu męczą pana gazy?
Świadkowie i zebrani, na szczęście było ich niewielu, zachichotali."

"Przez chwilę sprawiałeś wrażenie, jakbyś naczytał się za dużo Stephena Kinga".

"Na szafie grającej wisiała tabliczka z napisem: "Zeszłego wieczoru jakiś dupek mi przykopał i teraz czekam na naprawę".

"(...) młody facet, który jak stwierdził Ginelli, sprawiał wrażenie, że liczba wszy na jego głowie przewyższała jego iloraz inteligencji, zgodził się zostawić tablice rejestracyjne z Maine (...)"

"W sprawę zostało włączone FBI i muszę pana ostrzec, że obecnie tkwi pan po pas w niezłym gównie, z każdą chwilą zapada się pan coraz głębiej, a nie sądzę, aby umiał pan pływać."

Chudszy




"Jej twarz miała urodę łopaty do odgarniania śniegu".

Sklepik z marzeniami
(Przysłane przez Mati) - NS



"Personel nazywał pasażerów trzodą, ale naprawdę byli jak barany..."

""Ale gdzie naprawdę jesteśmy my?", zastanawiał się Albert. "I gdzie są Briggs, Handelford, Marchant, Fenwick i Pestleman? Czy zostali przeniesieni do innego wymiaru? A może Kostucha zjechała tu na występy i wszyscy załapali się na koncert?""

" - Nigdy nie ufaj pisarzom. Słuchaj ich, jak najbardziej, ale nigdy nie ufaj."

"W ciemności - jeśli tylko nie byłeś z kobietą - nikt nie oczekuje od ciebie żadnych wyczynów. W ciemności nikt nie wymaga od ciebie pokazów sprawności."

Langoliery




"Ciągle popatrywałem na Billy'ego Boya Williamsa, lecz miał twarz nieprzeniknioną jak kamienna maska. Łatwiej byłoby się domyślić na podstawie zmarszczek na skorupce, co kombinuje orzech włoski."

"Scollay mówił, że jest gruba? Chłopie, to mniej więcej tak, jakby powiedzieć, że w Nowym Jorku mieszka parę osób."

Weselna chałtura
(Przysłane przez KasperTheMaster) - NS



"Muszę przyznać, że przyjaciele, którzy widzieli mnie w tym trudnym czasie, rzadko mnie opuszczali. Było ich pięćdziesięciu trzech (któż może się pochwalić tak licznym gronem?): pięćdziesiąt dwie karty i butelka whisky."

Człowiek, który nie podawał ręki
(Przysłane przez KasperTheMaster) - NS



"Ci anonimowi Oni w ciepłych samochodach uważają, że każdy człowiek na poboczu autostrady musi być gwałcicielem lub mordercą, a jeśli ten człowiek ma w dodatku długie włosy, można mu spokojnie dorzucić pedofilię i homoseksualizm."

Nona
(Przysłane przez KasperTheMaster) - NS



"Czuję jakiś przeciąg, Andy. Czyżby tak wiało z twojej rozdziawionej gęby?"

"Dzięki, Frank. Z Ciebie też był zawsze porządny dzieciak, choć mi się niedobrze robiło w kościele na twój widok, dopóki matka nie odzwyczaiła cię wreszcie od dłubania w nosie."

" - Dziś jest dzień sprzątania, Dolores! Zajmij się swoimi obowiązkami! Nie dzwoniłam na ciebie i wcale mi nie jesteś potrzebna!
Ale się jej nie bałam.
- Chyba jednak się mylisz - mówiłam. - Bo coś mi się zdaje, że to nie zapach perfum Chanel Numer 5 rozchodzi się po pokoju od strony twojego tyłka, co?"

"Któregoś dnia stoczył się ze mnie po dwudziestu minutach daremnego stękania i sapania, a to, co chłop nosi między nogami, zwisało bezwładnie, jak smutny klusek."

Dolores Claiborne




"Chciałby wierzyć, że nazajutrz jedynie Rose go rozpozna, ale wiedział, że gdyby życzenia były świniami, to nigdy nie zabrakłoby boczku."

"- To nie jest facet! - warknął Chris. - Tamten wyglądał zupełnie inaczej! A teraz zabieraj stąd swój tłusty tyłek albo każę cię wyrzucić z parku!
- I kto to mówi! - prychnęła Gert. - Mogłabym postawić obiad z dwunastu dań na tym, co wisi ci z tyłu, a w szparę pośrodku nie dałoby się wepchnąć nawet widelca."

"Jego popęd płciowy zrobił sobie wakacje, może nawet wyjechał na stałe... no i dobrze. W minionych latach to urządzenie między nogami narobiło mu wystarczająco dużo kłopotów. To straszliwy wynalazek, nakazujący podejrzewać, że Bóg miał więcej wspólnego z Andrew Dice Clayem, niż chciałoby się wierzyć. Przez dwanaście lat człowiek nawet go nie zauważa, a przez następne pięćdziesiąt - a nawet sześćdziesiąt - biega z jego powodu w kółko jak jakiś stuknięty, łysy diabeł tasmański."

"- Proszę, nie gwałć mnie, proszę, ale jeżeli musisz, to załóż prezerwatywę, boję się AIDS."

Rose Madder




"Amy była inteligentną kobietą, ale obwód między mózgiem a językiem miała zawsze ciut przykrótki. Przypomniał sobie jak to raz rozważał, czy nie powinna nosić koszulki z napisem NAJPIERW MÓWIĘ, POTEM MYŚLĘ!"

"(...) ta francowata burza pochłonęła Morta bez reszty i wyssała zeń wszystkie siły w ostatnich kilku miesiącach. W tym okresie mógł być z siebie dumny, jeśli zmienił gacie, a co dopiero mówić o tak ezoterycznym wyczynie jak wizyta u okulisty."

Tajemnicze okno, tajemniczy ogród




"- Walczyłem. (...) Gówno latało równo, a my z okopów równo w to gówno."

Martwa strefa
(Przysłane przez KasperTheMaster)



"Miasto Jerusalem zostało założone w roku 1765 (...).
Swoją niezwykłą nazwę miasteczko zawdzięcza bardzo prozaicznemu wydarzeniu. Jednym z pierwszych osadników w tej okolicy był twardy, uparty farmer nazwiskiem Charles Belknap Tanner. Hodował świnie, a jedna z jego największych macior nosiła imię Jerusalem. Pewnego dnia Jerusalem uciekła z zagrody do lasu, gdzie zdziczała i pozostała już na zawsze. Jeszcze przez wiele lat potem Tanner opierał się o swoją bramę i ostrzegał dzieci suchym, skrzypiącym głosem: "Pamiętajcie, bachory, jeżeli nie chcecie mieć bebechów w portkach, to uważajcie na Jerusalem!" I tak już zostało, co nie dowodzi niczego, być może poza tym, że w Ameryce nawet świnia ma szansę na nieśmiertelność."

Miasteczko Salem
(Przysłane przez KasperTheMaster)



"- Jeżeli zaczniesz krzyczeć, to naprawdę zamienię się w diabła.
- Nie zacznę - odpowiedział z pogardą w głosie. - Myślisz, że chcę, abyś pourywał mi jaja? Jezu, przecież mi jeszcze nawet na dobre nie urosły!"

"-Jezu! To niesłychane! Wyobrażasz sobie, co będzie, jak powiem żonie, że wiozłem cię moją gablotą? Wścieknie się. Będę musiał ich, rzecz jasna, powiadomić, ale na Boga, nie dostanę za to ani centa. Taksiarze muszą mieć choć jednego świadka, który potwierdzi ich zeznanie. Wiesz, jak to jest. Przy moim szczęściu na pewno nikt nie widział, jak wsiadałeś do tego wozu.
- Szkoda - rzekł Richards. - Przykro mi, że nie możesz im pomóc mnie zabić. Mam zostawić kartkę, że tu byłem?
- A mógłbyś? To by było...
Przejechali właśnie na drugą stronę Kanału.
- Wysadź mnie tu - rzekł Richards. Wyjął dolara z koperty, którą wręczył mu Thompson i rzucił na przednie siedzenie.
- Powiedziałem coś czy jak? Ja nie chciałem...
- Nie - odparł Richards.
- Czy mógłbyś zostawić tę kartkę?
- Wypchaj się, (...)."

Uciekinier


________________________________________________________________________________

Wszystkie powyższe cytaty są zgodne z treścią książek. Przed umieszczeniem są sprawdzane i poprawiane przeze mnie. Te, których nie udało mi się odnaleźć mają status NS i zostaną skorygowane w późniejszym terminie.

Copyright © 2004-2005 by 'Gooky'. All rights reserved.